Hejka! Od pewnej pory natchnęło mnie na pisanie opowiadań, tak wiec macie. Oceniajcie i piszcie czy jest sens pisania tego dalej :) Mam nadzieje,że wam się spodoba.
Od
soboty dużo się zmieniło. A mianowicie to że więcej czasu spędzam z
Mateuszem. Widujemy się na przerwach. Częściej uśmiechamy się do siebie.
Świat w moich oczach stał się piękniejszy, odkąd dogaduje się z Matim.
Czas w jego towarzystwie jest przyjemniejszy. I w ogóle jest jakoś tak
inaczej. Dzisiaj spadł pierwszy śnieg. Z szafy wyciągnęłam grubsze
ubrania i cieplejsze buty.
Na
dworze uderzył we mnie powiew świeżego, mroźnego powietrza. Rozejrzałam
się wokoło i nie mogłam uwierzyć że przez jedną noc spadło tak dużo
śniegu. Drzewka przed domem wszystkie się uginały od nadmiaru białego
puchu. Kochany braciszek. Zgarnął cały śnieg z mojego auta. Coś będzie
chciał. A swoją drogą, to ciekawe gdzie podziewa się mój brat? dzisiaj
mieli iść na późniejszą godzinę. To będzie pierwszy raz kiedy będę
jechała po zaśnieżonych drogach.
W szkole byłam kilka minut przed
ósmą. Szybko się przebrałam i udałam się w stronę szafek. Aż miło
popatrzeć na taki biały świat.
- Cześć – przywitałam się wesoło z Kasią
- Cześć – odpowiedziała smutnym głosem
- Stało się coś? – zapytałam gdy wyjmowałam książki do szafki
- Śnieg spadł i w ogóle zimno się zrobiło.
- Nie przesadzaj. Skąd w tobie tyle złych emocji? – ruszyłyśmy do klasy
- To przez tą pogodę – odpowiedziała patrząc się tępo przed siebie
- Na pewno? Mam trochę inne wrażenie – spojrzałam się na nią nie pewnym wzrokiem
- Bartek już się o mnie nie stara – wydukała
- Gadasz jakieś głupoty. Czemu tak uważasz?
- Już się tak do mnie nie przytula, nie mówi czułych słówek i w ogóle
- Może czymś się martwi albo coś go gryzie. Pogadaj z nim tak na spokojnie.
- Pogadam z nim
- A teraz chodź do klasy
Z lekkim uśmiechem weszła do klasy. Zaraz za nami wszedł nauczyciel i
zaczął prowadzić lekcje. Lekcja była wyjątkowo nudna. Chyba jemu też
udzieliła się atmosfera zimowego snu tak jak pozostałym w tej klasie.
Najwidoczniej tylko mnie się podobał fakt że spadł śnieg.
Po lekcji
historii udałyśmy się po książki do języków obcych. Humor Kasi się
poprawił i zaczęła widzieć pozytywy ze śniegu. I taką ją lubię
najbardziej. Wesołą, uśmiechniętą i pełną energii. Koło mojej szafki
stal oparty Mateusz z wielkim uśmiechem na ustach. Koło niego stal mój
brat który bacznie mi się przyglądał.
- Cześć piękna – pierwszy odezwał się mój brat
- Cześć – przywitałam się z nimi
- Co teraz masz? – zapytał się Mati
- Angielski a co?
- Tak z ciekawości się pytam
- Aha.
Podeszłam do szafki żeby wymienić książkę ale mój brat mi to
uniemożliwił. Oparł się plecami o drzwiczki i głupkowato się uśmiechał.
- Przesuń się – powiedziałam w miarę spokojnie
- A co ja z tego będę mieć?
- Nie skopię ci tyłka – złośliwie się uśmiechnęłam
- Już się boję – powiedział ale odsunął się
Wzięłam książkę i chciałam już odejść ale mój brat mi nie pozwolił. Ja go chyba kiedyś naprawdę uszkodzę.
- Co znowu? – zła odwróciłam w jego stronę
- Złość piękność szkodzi – powiedział z uśmiechem na ustach
- Mów co chcesz. Trochę mi się spieszy – powiedziałam nie co spokojniej.
- Ja to załatwię – obok nas pojawił się Mateusz. Obiołą mnie ręką i ruszyliśmy w stronę schodów.
W jego obecności moja cała złość uleciała w niepamięć. Poczułam takie
przyjemne ciepło rozchodzące się po mim ciele. Uśmiechnęłam się do niego
i dalej kroczyliśmy na schody.
- Gdzie idziemy? – zapytałam bo nie szliśmy schodami w górę tylko w dół
- Chciałem z tobą pogadać
- O czymś ważnym?
- Nie bardzo ale muszę to załatwić dzisiaj
- Mam się bać?
- Nie – uśmiechnął się i pocałował mnie w czoło
Zatrzymaliśmy się koło okna. Oparłam się o parapet, on zaś stanął
naprzeciwko mnie i szeroko się uśmiechał. Ciągle był oparty dłońmi o
parapet i wpatrywał się w moje oczy. Nie wiem jak on to robi ale pod
wpływem jego spojrzenia, mój wzrok uciekał gdzieś w bok aby nie patrzeć w
jego.
- Więc o co chodzi?
- Hubert chce w tą sobotę zrobić imprezę u was domu – zaczął spokojnie
- I co ja mam z tym wspólnego?
- Chodzi o to żebyś nam pomogła
- Mam wam pomóc? Co ja miała bym zrobić? – uśmiechnęłam się – a co ja z tego będę miała?
- Cały wieczór spędzony ze mną?
- Zastanowię się a teraz wybacz musze iść na angielski
Chciał jeszcze coś powiedzieć próbując mnie zatrzymać ale ja byłam
szybsza i mu uciekłam schodami w górę. Mam im pomóc przy imprezie. I co
jeszcze? Może mam po tej imprezie jeszcze posprzątać? Chyba im się w
głowie poprzewracało. Nie mam zamiaru im pomagać. Ale z drugiej strony,
mogę spędzić cały wieczór z Matim. Kusząca propozycja. Jednak nie mam
zamiaru im pomagać. Hubert umie tylko mnie wykorzystywać.
Spóźniłam
się kilka minut na lekcje ale na szczęście pani jest wyrozumiała i nie
wpisała mi spóźnienia ani nie obecności. Usiadłam na swoim miejscu i
zaczęłam robić notatki.
- Mam wasze listy które kiedyś napisaliście
– pod koniec lekcji zaczęła pani – jeden spodobał mi szczególności.
Opowiada o uczuciach dziewczyny do chłopaka który jej się podoba.
Rozdała listy i spojrzałam na swój list. Dostałam piątkę. Nic dziwnego,
angielski jest moją najmocniejszą stroną. Więc ocena mnie nie
zaskoczyła. Zdziwiła mnie tylko uwaga pod oceną.
„ Twój list jest trochę nie na temat ale bardzo mi spodobał”
Czyli to o moim liście mówiła. Dokładnie pamiętam kiedy pisałam ten
list. Pierwszy raz całowaliśmy z Matim. To przez niego taki dziwny list
napisałam, ale z drugiej strony dostałam piątkę...
Liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu
piątek, 7 sierpnia 2015
wtorek, 23 czerwca 2015
Hej z tej strony właścicielka klubu star stable Equestrian Knights Guild ! :)
Od poniedziałku zaczynamy pełną parą spotkania klubowe! Liczę na waszą większa aktywność, ponieważ teraz już nie będzie wymówek ze jest nauka itp. A ja borykam się z faktem jakiego konika kupić, niedługo dostanę 3200 sc. Doradzicie? Odpowiedzi piszcie w komentarzu.
Posty będę dodawać co parę dni ze względu na brak pomysłów co napisać xD
Ogłaszamy również nabór do klubu. Wystarczy kliknąć w ikonkę facebooka po lewo która przeniesie was na fan page klubu i napisać na priv ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)